The Hurt Locker

The Hurt Locker. W pułapce wojny to film który obejrzałem na raty w piątkowy i sobotni wieczór. Nie dlatego, że jest nudny, zaczynałem oglądać zbyt późno, żeby skończyć oglądanie o rozsądnej porze. Zupełnie nie był nudny. Akcja, emocje i dzianie się poczytuję za największe atuty filmu.

Kilka faktów: film z 2008 roku, dostał 8 Oscarów, w tym za najlepszy film, a jego reżyserka, Katarzyna Bigelow, jest pierwszą kobietą z Oscarem za reżyserię. Opowiada o wojnie w Iraku z 2004 roku i działaniach jednostki specjalnej saperów. Ale nie ma w nim nic o polityce, nie ma szerszego kontekstu. To film o ludziach, a wojna to tło.

Oryginalny tytuł filmu to slangowe określenie miejsca lub czasu dużego bólu – fizycznego i psychicznego. Podobno w amerykańskiej armii oznacza ból spowodowany przez wybuch. Polski tytuł-zlepek pozostawię bez komentarza.

W głowie po obejrzeniu zostaje postawa głównego bohatera – trudno wytłumaczalne wystawianie siebie i swojej jednostki na śmiertelne ryzyko. Nie unikanie ryzyka. A jednocześnie przebłyski heroicznie dobrych motywacji.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s