Srebrzak dzień po dniu

Odczytywanie obrączek jest proste. Wystarczy wstać rano, przetrzeć oczy i wyjrzeć przez okno. A tam stoi i czeka na lampie, aż zrobię jej zdjęcie, mewa srebrzysta. Larus argentatus. Ta sama, co wczoraj, ta sama, co w lipcu.

Przy okazji napomknę, że odwiedziłem dziś też zbiornik retencyjny Srebrniki. Napomknę tylko, bo ta wizyta nie potwierdza tezy z pierwszego zdania tego posta. Było trochę krzyżówek i śmieszek, łyska, dymówka z oknówką i stado mazurków. Ale obrączki nie widziałem żadnej.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s