Rolling Thunder Revue

Pełny polski tytuł tego dzieła to Rolling Thunder Revue: Opowieść o Bobie Dylanie od Martina Scorsese. Film opowiada o trasie koncertowej Dylana i przyjaciół rozpoczętej w 1975 roku. Grupa muzyków i poetów stała się na wiele miesięcy jeżdżącą po Stanach i koncertującą w klubach trupą, komuną i bohemą na kołach.

Odbieram to jako niszowy film dla fanów, bo jeśli ktoś nie przepada za Dylanem, to ten film go nie przekona. Wszystko kręci się wokół Boba, ludzie traktują go jak boga, a on z tego korzysta. Całość jest dość chaotyczna, nie ma przekazu informacji, a raczej próba oddania klimatu. Jeśli klimat trasy był chaotyczny, to efekt został osiągnięty.

Dużo w tym filmie poezji, której nie rozumiem. Dopiero pod koniec filmu, kiedy Joni Mitchell zaśpiewała swój nowy wówczas utwór Coyote, zaczęło coś do mnie docierać. Pozostała część mnie wynudziła.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s