Potrzos pierwszozimowy

Niedzielny spacer brzegiem Zalewu Wiślanego w Krynicy Morskiej uważam za udany. Odczytałem obrączkę na mewie siwej, napatrzyłem się na migrujące wróblaki z rodzynkami w postaci lerek i krzyżodzioba świerkowego i goniące za nimi drapole, w tym sokoła wędrownego i kilku błotniaków zbożowych. Na chwilę na gałęzi przysiadł ptak z rodzaju Emberiza, zdążyłem zrobić mu 3 słabe zdjęcia i będzie to dobry test dla przewodników ornitologicznych – czy pozwolą na oznaczenie trznadlowatego z ograniczonego materiału.

Pierwszy gatunek do sprawdzenia to potrzos w szacie pierwszozimowej. Collins w pierwszej kolejności zwraca uwagę na dziób, który powinien być ciemny. Dziób mojego ptaka może być ciemny, ale można go też nazwać jasnym, kwestia jest niejednoznaczna. Na rysunku w książce oznaczone są kolejne cechy: jaśniejszy brązowy środek ciemienia i ciemny pasek do nasady dzioba. Ciemienia nie widać dobrze, ale w istnienie paska można uwierzyć. Ciemny wąs zdecydowanie sięga do dzioba. Kolejna cecha w tekście: policzki zawsze dość ciemne (nigdy jednolicie rdzawobrązowe jak u trznadelka), co również mogę potwierdzić z moich zdjęć. Na razie idziemy jak burza, cechy pasują do potrzosa.

Collins pisze jeszcze o nogach. W tekście: nogi rdzawobrązowe lub czarne, a przy rysunkach: rdzawo- lub szarobrązowe. Z moich zdjęć trudno wywnioskować, jaki kolor nóg był w rzeczywistości. Przewodnikowe opisy ani go nie wykluczają, ani nie potwierdzają.

Kolejny gatunek to potrzos popielaty, którego w Polsce nie widziano. Czytam: dziób, w „szatach ♀” z różową nasadą żuchwy. I tu raczej takiej nasady nie widać. Dalej: w „szatach ♀” niemal brak kresek na piersi i bokach, więc ciemny pasek podbródkowy wyróżnia się jako jedyny wyraźny rysunek na spodzie. Kreskowanie na piersiach u mojego ptaka jest wyraźne, co również przemawia na niekorzyść potrzosa popielatego. Na rysunku jest jeszcze oznaczenie: brak paska ciemieniowego, a jakiś ślad rozjaśnienia na głowie widzę.

Następny jest trznadelek. Czytam: jednolicie rdzawobrązowe lub pomarańczowo żółtobrązowe policzki wąsko ciemno obrzeżone z tyłu (ale bez kompletnego ciemnego paska policzkowego). Policzki nie są jednolitego koloru i jeśli mają jakiekolwiek obrzeżenie, to nie jest ono wąskie. Pasek policzkowy też jest raczej kompletny, bo podejrzewam, że autorowi chodzi o sięganie do nasady dzioba. Dalej: wyraźny jasny (rdzawobrązowy) środkowy pasek ciemieniowy między ciemnymi bokami ciemienia. U mojego ptaka ciemię ma raczej rozmyte rozjaśnienie na środku, nie ma mowy o wyraźnych pasach. I dalej: często mała jasnopłowa plamka uszna. Na upartego coś takiego widzę, na policzku jest jakieś rozmyte rozjaśnienie w okolicy ucha, ale piszę to bez przekonania. Dwie kolejne cechy niejednoznaczne, to opisane w tekście zawsze różowawe nogi i oznaczenie przy rysunku dzioba: prosty grzbiet. Obie te cechy mogę zaliczyć, koloru różowawego dla nóg nie mogę wykluczyć i dziób na zdjęciach nie wygląda na krzywy. Jednak trznadelka wykluczam na podstawie niejednolitych kolorów policzków, braku wyraźnego paska ciemieniowego i kompletnego wąsa.

Ostatni do sprawdzenia jest trznadel czubaty. Czytam: rozpoznawany po białym brzuchu, […] rdzawobrązowych plamkach na bokach. Brzuch mojego ptaka jest brudnobiały i ma na bokach brązowe plamki, więc na razie E. rustica nie wykluczam. Dalej: dziób o prostym grzbiecie i różowej żuchwie. Obie te cechy nie wykluczają jeszcze trznadla czubatego. Dalej: często ma czarno obrzeżoną płowobiałą plamkę uszną i wyraźną jasną brew. Brew jest jasna i wyraźna, choć może mogłaby być wyraźniejsza. Plami usznej, którą można by nazwać białawą, nie ma, ale wg książki nie jest diagnostyczna.

Jonsson dla rozstrzygnięcia między potrzosem, a trznadlem czubatym nie jest zbyt pomocny. Pisze, że oba gatunki są podobne, ale opis czubatego wydaje się dotyczyć tylko szaty letniej. A przypominam, że mamy październik. No więc bazując na poszlakach w postaci braku białawej plamki usznej i dziobie o raczej jednolitym kolorze ostatecznie oznaczam ptaka jako potrzosa.

Dziewięć lat temu widziałem czubatego na Helu i rzeczywiście miał rzucającą się w oczy plamkę uszną.

trznadel czubaty, wrzesień 2010

2 myśli na temat “Potrzos pierwszozimowy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s