Wielka Paklenica

Od tygodnia jesteśmy w Chorwacji, pierwsze miejsce noclegowe to miejscowość Seline leżąca dosłownie między morzem a górami. Tymi górami jest pasmo Welebit, część Gór Dynarskich, chronione tutaj w ramach Parku Narodowego Paklenica. To miejsce, w którym w latach ’40 miał swój bunkier Josip Broz, komunistyczny przywódca Jugosławii, a w latach ’60 Niemcy nakręcili serię filmów o Winnetou z Pierre Brice w roli tytułowej. Kanion Wielkiej Paklenicy imitował z powodzeniem Góry Skaliste.

Rzuca się w oczy duża liczba gadów. Głównie są to jaszczurki: zielone, brązowe i nakrapiane, różnej wielkości, od 10 do nawet 30 cm. Spotkaliśmy jednego węża, około metrowej długości, którego oznaczyliśmy jako połoza długoogonowego Hierophis gemonensis.

Park Narodowy może się pochwalić lasem bukowym wpisanym na Listę światowego dziedzictwa UNESCO. Buczyna jest podobno pierwotnym lasem, który kiedyś porastał dużą część Europy, a pozostały jej tylko wyspowe fragmenty, głównie w Karpatach. Kora buków wydaje się jaśniejsza niż tych w Polsce, chociaż są tym samym gatunkiem Fagus sylvatica.

Występują tu obok siebie dwa gatunki kowalików: po prostu kowalik Sitta europaea i kowalik skalny Sitta neumayer. Najłatwiej je odróżnić po głosie – ten nasz charakterystycznie cmoka, a skalny jest bardziej piskliwy. Cechą diagnostyczną upierzenia jest przede wszystkim kolor gardła – nasz ma pomarańczowe, a skalny blade. Są i inne cechy, ale nie rzucają się tak w oczy. Może oprócz preferowanego biotopu.

Kolejna cecha charakterystyczna Chorwacji, to różnorodność motyli. Są małe i wielkie, wielo- i jednokolorowe, znane z Polski i zupełnie dla mnie anonimowe. Tu uchwyciłem pokłonnika anonyma Limenitis reducta, a galerię można zobaczyć na stronie Miroslava Maricia.

Dotychczas, w ciągu dwóch dni od lądowania w Zadarze, zobaczyłem w Chorwacji 12 gatunków ptaków: gołębia miejskiego, sierpówkę, śmieszkę, mewę romańską, wronę siwą, wróbla, bogatkę, kowalika, kowalika skalnego, oknówkę, dymówkę i modraka. Ten ostatni przywitał nas głośnym śpiewem u wejścia do kanionu Wielkiej Paklenicy. Poza tym słyszałem, a nie widziałem dwa czarno upierzone gatunki: kruka i dzięcioła czarnego. Z tuzinem ptaków na liście Chorwacja plasuje się na miejscu 17. sklasyfikowanych przeze mnie państw Zachodniej Palearktyki, między Serbią a Azerbejdżanem.

Nadal świstunki leśne

Święto św. Katarzyny Sieneńskiej

Po weekendzie w Wielkopolsce wróciłem do codziennego porannego spaceru przez las w gdańskim Wrzeszczu. Najbardziej rzucające się w uszy zjawisko, to śpiew świstunek leśnych. Mniej więcej co 20 metrów śpiewał kolejny samiec.

Photo by Skitterphoto on Pexels.com

Z kolei zjawisko najbardziej rzucające się w oczy, to zieleń liści drzew. Kolor jest intensywny, chociaż liście jeszcze na pewno urosną. Zauważyłem, że wśród buków jest też zwarta grupa klonów, która rozsiewa się między inne drzewa.

Przed wejściem do lasu, od strony ul. Na Wzgórzu, miałem śpiewającego zniczka. To będzie mój najrzadszy ptak dzisiaj. Wypatruję już jerzyków.