Bernikla białolica

Wczoraj przy zbiorniku retencyjnym Subisława na gdańskim Przymorzu widziałem pojedynczą berniklę białolicą. Obserwacja ciekawa nie tylko z tego powodu, że bernikli nie widuję na co dzień, ale też zwróciła moją uwagę całkowicie biała głowa tej gęsi. Porównałem ze zdjęciami moich poprzednich obserwacji tego gatunku:

czerń na wierzchu i z tyłu głowy, brew ciągnąca się od dzioba do potylicy
czarny wierzch głowy
czarny wierch i tył głowy u dwóch bernikli
tu chyba podobnie białogłowy osobnik

Jak się okazuje, większość widzianych przeze mnie bernikli białolicych ma znacznie więcej czerni na głowie, zwłaszcza na tyle głowy i często też na jej wierzchu. Szukam więc informacji w polskojęzycznym internecie o kolorach na głowie tego gatunku.

Wg ptaki.info bernikla białolica ma czoło i boki głowy białe, reszta głowy czarne. Dokładnie ten sam opis podaje Polarpedia i kilka innych stron. Całkowicie białogłowe ptaki nie są opisane.

Portal Ekologia podaje: głowa biała (czasem z żółtym odcieniem), okrągła, z czarnym kantarkiem. To jest dokładnie opis widzianego przeze mnie wczoraj osobnika, który z kolei nie pasuje do większości bernikli białolicych widzianych wcześniej.

Poszukałem też informacji w sieci anglojęzycznej i nie znalazłem nic ciekawego. Na razie przyjmuję, że zasięgi bieli i czerni to cecha osobnicza, ale zagadka pozostaje nierozwiązana.

Cydalima bukszpanowa

Ta ćma wleciała wieczorem do mojego salonu i zaczęła krążyć dookoła lampy. Zrobiłem jej zdjęcie, kiedy usiadła. Identyfikacja okazała się dość prosta – wykorzystałem Google Lens, a następnie potwierdziłem oznaczenie w Insektarium. To cydalima bukszpanowa, zazwyczaj nazywana ćmą bukszpanową Cydalima perspectalis. Gatunek inwazyjny, pierwszy raz stwierdzony w Polsce 10 lat temu, a dziś w miastach pospolity.

Sykrzytek?

Wieczorem do domu wleciała spora ćma. Zwabiło ją światło i otwarte drzwi na balkon. Próbowałem ją oznaczyć, ale ostatecznie poległem.

Najbardziej pomocna było Insektarium i jako tako pasuje mi opis sykrzytka bezksiężycaka. Zwraca moją uwagę to, że składa skrzydła jak motyl dzienny i że krawędzie skrzydeł są fantazyjnie powycinane. Wygląda jak zeschły liść. Ale pewności oznaczenia nie mam, zbyt podobne są też inne sykrzytki i w ogóle inne ćmy z różnych rodzajów.

Nick Cave And The Bad Seeds

Wybraliśmy się na koncert Nicka Cave’a do Ergo Areny. A był to Koncert przez duże „K”.

Pan Cave zaskoczył mnie na kilku polach. Rozpoczął koncert punktualnie. To się nie zdarza często i była grupa ludzi, którzy stracili jedną lub kilka pierwszych piosenek. Tańczył do szaleństwa przez ponad 2 godziny. On ma 65 lat, a kondycję znacznie lepszą ode mnie – ja złapałbym po 15 minutach zadyszkę, o śpiewaniu nie wspominając. Właśnie: śpiewanie. Nick Cave ma mocny, głęboki głos i potrafi przejść w krzyk. Poza tym wciąż utrzymuje kontakt z publicznością, łapie za ręce, rozmawia, rozdaje autografy i przyjmuje prezenty.

Koncert był ułożony tak, żeby poprzetykać mocniejsze, bardziej szalone fragmenty utworami spokojniejszymi, dającymi wytchnienie. Mimo to ogólne wrażenie z koncertu, które pozostaje mi w pamięci to dynamika i energia bijąca ze sceny.

Patryk Gochniewski swoje wrażenie opisał na portalu trojmiasto.pl. A poniżej setlista wzięta z setlist.fm do kroniki:

  • Get Ready for Love [Abattoir Blues / The Lyre of Orpheus]
  • There She Goes, My Beautiful World [Abattoir Blues / The Lyre of Orpheus]
  • From Her to Eternity [From Her to Eternity]
  • O Children [Abattoir Blues / The Lyre of Orpheus]
  • Jubilee Street [Push the Sky Away]
  • Bright Horses [Ghosteen]
  • I Need You [Skeleton Tree]
  • Waiting for You [Ghosteen]
  • Carnage [Carnage]
  • Tupelo [The Firstborn Is Dead]
  • Red Right Hand [Let Love In]
  • The Mercy Seat [Tender Prey]
  • The Ship Song [The Good Son]
  • Higgs Boson Blues [Push the Sky Away]
  • City of Refuge [Tender Prey]
  • White Elephant [Carnage]
  • bis 1
    • Into My Arms [The Boatman’s Call]
    • Vortex [B‐Sides & Rarities, Part II]
    • Ghosteen Speaks [Ghosteen]
  • bis 2
    • The Weeping Song [The Good Son]

Duch śniegów

Gdańskie Hevelianum rozpoczęło z przytupem sierpniowy cykl filmów kina plenerowego. Ekran rozstawiono przy świeżo odrestaurowanym Domu Zdrojowym w Brzeźnie. Filmy mają być jakoś powiązane z ekologią i w ramach redukcji zanieczyszczenia hałasem widzowie dostają słuchawki i w ten sposób słyszą ścieżkę dźwiękową – nazywa się to silent cinema. Ma to swoje plusy i minusy. Oddziela od dźwięków otoczenia, przejeżdżających tramwajów i samochodów, przygodnych rozmów. Ale seans rozpoczął się z kłopotami technicznymi, były jakieś przebicia i dźwięk był zaszumiony.

Bardzo ciepły wieczór sprzyjał oglądaniu. Patrzyłem na piękne krajobrazy tybetańskich gór, nieziemskie ujęcia zwierząt, ssaków i ptaków. Cieszyłem się rozpoznanymi gatunkami: orłosępem, pustułką, jakimś Phoenicurus-em, krukiem, wieszczkiem, czymś podobnym do śnieżki.

Wszystko pokazane w medytacyjnym rytmie, wyciszającym widza. Oglądanie przyrody z zasiadki jest tu wręcz porównane do modlitwy – jeśli nic nie zobaczysz, to znaczy, że źle patrzyłeś, a jeśli coś zobaczysz, twoja cierpliwość jest nagrodzona i doznajesz objawienia. Widzimy, że dwaj bohaterowie filmu przeżywają coś wyjątkowego, są bliscy kontaktu ze światem niematerialnym, ale do tego ostatniego kroku im czegoś zabrakło. Anita Piotrowska ładnie opisała to w swojej recenzji w Tygodniku Powszechnym: to dzieło złożone z samych epifanii.

Bardzo dobrą muzykę do filmu zrobił Warren Ellis, pojawia się w niej głos Nicka Cave’a. Ciekawostka, wybieram się na koncert pana Cave’a za 3 dni.

Myszołów

Tydzień temu nad Lasami Oliwskimi widziałem trzy myszołowy, które starał się przegonić pojedynczy kruk. Kruki o tej porze roku już rozpoczynają lęgi, więc mogą się robić nerwowe. Myszołowy po prostu wzbiły się w górę i kruk odpuścił. Zrobiłem dwa marne zdjęcia myszołowa, który przeleciał najbliżej mnie. Sprawdzę teraz, jak Collins (C) i Jonsson (J) pomagają w oznaczaniu tych ptaków w terenie. Na warsztat wezmę kurhannika (Buteo rufinus), myszołowa wschodniego (Buteo buteo vulpinus), myszołowa (Buteo buteo, podgatunki inne niż vulpinus), myszołowa włochatego (Buteo lagopus) i trzmielojada (Pernis apivorus).

Na początek przyjrzymy się nadgarstkom.

  • kurhannik: rozległe ciemne plamy nadgarstkowe (C); ciemna plama w nadgarstku (J). U mojego ptaka najciemniejszy jest zewnętrzny pas nadgarstka, na pewno nie jest to rozległa plama. Nie ma punktu.
  • myszołów wschodni: nic nie piszą o nadgarstku, nie ma punktu.
  • myszołów: diagnostyczna ciemna plama nadgarstkowa, często w kształcie grubego przecinka (C); u jasnych osobników ciemne plamy w nadgarstkach są zredukowane do kształtu przecinka (J). To się zgadza, najciemniejszy jest właśnie przecinek. Przyznaję punkt.
  • myszołów włochaty: czarniawe plamy nadgarstkowe (C); ciemne plamy w nadgarstkach (J). Nie ma mowy o tym, że plamy mają być rozległe, więc punkt przyznaję.
  • trzmielojad: prostokątna lub owalna ciemna plama nadgarstkowa (C); ciemne plamy w nadgarstkach są zawsze owalne (J). Mój ptak ma przecinkowatą plamę, więc trzmielojad punktu nie dostaje.

Po nadgarstkach przyjrzymy się lotkom.

  • kurhannik: czarny pas końcowy na skrzydłach, bardzo białe nasady lotek I rzędu od spodu […] Juv.: niewyraźny pas wzdłuż tylnej krawędzi skrzydła (C). Dodam, że pominąłem opis ciemnej odmiany kurhannika. Dla pozostałych odmian opis pasuje do ptaka dorosłego. Mój ptak ma wyraźny pas końcu lotek i lotki pierwszorzędowe mają jaśniejsze nasady niż pozostałe lotki. Przyznaję punkt dorosłemu kurhannikowi.
  • myszołów wschodni: [w porównaniu z myszołowem zwyczajnym] nieco bielsze lotki od spodu z drobniejszym, ale wyrazistszym prążkowaniem oraz ostrzej zarysowany czarny koniec i tylny brzeg skrzydła u dorosłych (C). Cechy porównujące z myszołowem są nieostre, ale ponieważ mój ptak ma pas na końcach lotek rozmyty, a nie ostro zarysowany, nie przyznaję punktu.
  • myszołów: od spodu tylny brzeg i koniec skrzydła, w tym całe „palce”, czarniawe; pozostała część lotek biaława, ciemno prążkowana (5-7 prążków; na zewn. lotkach I rzędu tylko nikłe prążki) (C); rozjaśnienie u nasady lotek 1. rzędu […] Ad. ma szeroki ciemny pasek na skrzydłach, juv. ma pasek na tylnym brzegu skrzydeł bledszy i nieostry (J). Ciemny pas jest, palce też są ciemne. Naliczyłem na lotkach 5-6 prążków, przy czym najdłuższe lotki mają najwięcej bieli. Przyznaję punkt, choć nie potrafię rozstrzygnąć, czy to ad. czy juv.
  • myszołów włochaty: odmiana ciemna ma lotki białe, intensywnie czarno prążkowane […] Ad. samiec: lotki wąsko lecz wyraźnie prążkowane […] Juv.: lotki jedynie niewyraźnie prążkowane, pas końcowy rozmyty (C). Lotki mają prążki i jest pas końcowy. Najbardziej pasuje opis młodego lagopusa, więc punkt przyznaję.
  • trzmielojad: Ad. samiec: tylko końce najdłuższych lotek I rzędu czarne, ostro odgraniczone, wyraźny czarny tylny brzeg skrzydła; duży odstęp od następnego ciemnego pasa na jasnoszarych lotkach (C); ad. ma na spodzie skrzydeł szeroki pasek przedkońcowy i dwa węższe u nasady (J). Nie cytuję opisów dla samic i młodych trzmielojadów, ponieważ wszystkie te ptaki mają kilka pasów na skrzydłach. Mój ptak ma jeden pas na końcu skrzydeł i prążki nie tworzące pasa. Nie przyznaję punktu.

Popatrzmy na ogon.

  • kurhannik: u ad. nieprążkowany jasnordzawy ogon (może być ślad ciemnego pasa na końcu) (C). Jakieś prążki jednak widzę u mojego ptaka, więc nie przyznaję punktu.
  • myszołów wschodni: często ma rdzawy ogon (J). Generalnie nie widzę odcieni czerwieni w upierzeniu mojego ptaka, więc nie przyznaję punktu.
  • myszołów: brudnobiały ogon gęsto szaro prążkowany […] Ad.: pas końcowy na ogonie czarniawy, wydatny i dużo szerszy niż paski wewn. […] Juv.: brak wyraźnie szerszego pasa końcowego na ogonie (C). Opis się zgadza, a ponieważ nie ma na końcu ogona szerokiego pasa, punkt dostaje młody myszołów.
  • myszołów włochaty: biała nasada ogona z wierzchu i od spodu (C); zawsze rozpoznawalny po białym ogonie z ciemnym paskiem przedkońcowym (J). Nie ma białej nasady, nie ma punktu.
  • trzmielojad: Ad. samiec: wyraźny czarny pas końcowy i szeroki odstęp od jednego lub dwóch węższych ciemnych pasów u nasady […] Juv.: ogon często ciemnawy, z 4 lub 5 równomiernie rozmieszczonymi pręgami (C); ad. ma ogon z szerokim paskiem przedkońcowym i dwoma węższymi u nasady […] juv. ma rysunek ogona bardziej regularny (J). Mój ptak nie ma pasów na ogonie, więc nie przyznaję punktu.

Pozostał brzuch i pierś.

  • kurhannik: jasna pierś i stopniowo ciemniejący brzuch (C); jasna pierś bez wyraźnego rysunku, brązowe boki brzucha (J). Mój ptak ma rysunek odwrotny: ciemną pierś i jaśniejszy brzuch. Nie ma punktu.
  • myszołów wschodni: cieplejszy, bardziej rdzawy spód ciała […] nie mają jasnej przepaski przez spód piersi (C). Nie ma odcieni czerwonego, a ciemna pierś jest odcięta od brzucha jasną przepaską. Nie przyznaję punktu.
  • myszołów: jasny pas przez dolną część piersi, oddzielający ciemną górną część piersi od (boków) brzucha (C); rozjaśnienie w kształcie U na piersi (J). Znów opis się zgadza i jest mocny punkt. Dodam, że Collins wskazuje różnicę między dorosłym a młodym ptakiem. Dorosły na rysunek tułowia w poprzecznie prążki, a młody w pionowe kreski. Tu mój ptak pasuje bardziej na dorosłego.
  • myszołów włochaty: ciemny brzuch (C). Nie ma co się rozwodzić, mój ptak ma ciemniejszą pierś niż brzuch, więc nie ma punktu.
  • trzmielojad: bez rozjaśnienia na piersi (C); brakuje jasnej podkowy na piersi (J). Jednoznacznie na punkt nie zasłużył.

Po zliczeniu punktów zwycięża myszołów z kompletem 4 cech. Żaden inny gatunek ani podgatunek nie dostał 3 lub 2 punktów, więc Buteo buteo zdominował konkurencję. Nie potrafię jednak zwiekować ptaka, ma ogon młodego ptaka, ale tułów prążkowany jak ptak dorosły.

Na koniec dodam, że najlepsze porady w odróżnianiu myszołowa i myszołowa włochatego podał Wojciech Guzik na swoim blogu Na ptaki. Gorąco polecam.

Potencjalny hybryd czernica x ogorzałka

Z niedzielnego spaceru po Parku Reagana w Gdańsku przyniosłem zdjęcia grążycy, której chciałbym się przyjrzeć. Jak widać, jest to samica lub młody ptak z rodzaju Aythya. Przejrzę Collinsa i Jonssona i zobaczymy, czy możemy kaczkę oznaczyć.

Po obejrzeniu ilustracji biorę na warsztat gatunki: ogorzałka Aythya marila, czernica Aythya fuligula, ogorzałka mała Aythya affinis i opisany przykładowy hybryd ogorzałki i czernicy. Sprawdzanie cech zacznę od bieli u nasady dzioba.

  • ogorzałka: uderzająca szeroka biała obwódka nasady dzioba […], juv. przypomina ad. ♀, ale mniej bieli u nasady dzioba (Collins), szeroka biała plama u nasady dzioba […] juv. jesienią z często mniej wyraźną plamą u nasady dzioba (Jonsson). Zgodnie z tym opisem dorosła samica nie dostanie punktu, bo biel przy dziobie nie tworzy pełnej obwódki. Ale młody ptak jest możliwy i tu punkt się należy.
  • czernica: przypomina ogorzałkę, zwłaszcza gdy ma biel u nasady dzioba (C), niektóre mają białe otoczenie nasady dzioba, lecz nigdy tak rozległe jak u ogorzałki (J). Biel naszej kaczki nie jest rozległa, więc punkt zaliczam.
  • ogorzałka mała: ♀ jak ogorzałki (C), samica trudno rozpoznawalna (J). Dam sobie spokój z opisem tego gatunku w Jonssonie. Punkt muszę przyznać.
  • hybryd ogorzałka x czernica: dużo białych piór u nasady dzioba (C). „Dużo” to pojęcie względne. Co prawda nasz ptak ma mniej bieli niż ptak przedstawiony na książkowej ilustracji, ale punkt zaliczam.

Przejdźmy do kolorów samego dzioba:

  • ogorzałka: mniej czerni na końcu dzioba (zwykle czarny tylko paznokieć) (C), na dziobie mały czarny paznokieć (J). Co prawda Collins dopuszcza zmienność i używa słowa „zwykle”, ale drugi przewodnik nie pozostawia miejsca na domysły. Nasza kaczka ma czarny cały koniec dzioba, a nie tylko jego środkowy fragment. Punktu brak.
  • czernica: dziób jasno sinoszary z koniuszkiem „unurzanym” w czerni (C), szeroki czarny koniec dzioba (J). Opis jest zgodny, przyznaję punkt.
  • ogorzałka mała: mniej ciemnego na końcu niż u czernicy (C). Czy nasza kaczka ma wystarczająco mało czarnego na końcu dzioba? Ponieważ niczego tu nie zakładam, przyznam pół punktu. Czerni jest na dziobie więcej niż na ilustracji w książce, ale granica nie jest ostro opisana.
  • hybryd ogorzałka x czernica: większa czarna plama na końcu dzioba (C). Znów nie jest to ostre stwierdzenie, ale rysunek przypomina to, co widzę na zdjęciu. Przyznaję punkt.

Spójrzmy jeszcze na kształt głowy i ewentualną obecność piór tworzących czub.

  • ogorzałka: brak śladów czubka na potylicy; bardziej wydłużony kształt głowy z łagodnie zaokrąglonym profilem (C), zaokrąglona głowa (J). Głowa jest okrągła i nie widzę czuba z tyłu. Zaliczam punkt.
  • czernica: głowa „nierówno zaokrąglona” z wysokim czołem i płaskim ciemieniem […] krótki czubek (C), kanciasta głowa z niewielkim czubkiem na potylicy (J). Opis kształtu głowy nie jest idealny, ale nasza kaczka raczej kanciasta nie jest. Nie ma czubka, nie ma punktu.
  • ogorzałka mała: ostro wysklepiony tył ciemienia, sprawiający niemal wrażenie śladowego czubka (C). Nie mamy ostrych kształtów, więc punktu nie przyznaję.
  • hybryd ogorzałka x czernica: brak śladów czubka na okrągłej głowie (C). Opis zgodny, punkt się należy.
  • ogorzałka: brunatna z jasnymi szarobrązowymi bokami i nieco ciemniejszym grzbietem z lekkim szarawym falistym rysunkiem (C), szaro prążkowane boki (J). Widzę na zdjęciu odpowiednie kolory, ale brakuje mi tego falistego rysunku na grzbiecie. Przyznaję pół punktu.
  • czernica: brunatna z jaśniejszymi bokami, u większości z rozmytymi ciemnymi plamami (C), upierzenie nie jest szaro przyprószone (J). Opis jest niejednoznaczny, ale kwalifikuje do przyznania punktu.
  • ogorzałka mała: szarawy „grzbiet” (C). Grzbiet jest raczej brązowy, więc punktu nie ma.
  • hybryd ogorzałka x czernica: zauważalnie ciemniejszy grzbiet, wyraźnie ciemniejszy niż boki (C). Takie opisy lubię, wszystko się zgadza.

Podsumowując wygrywa hybryd z kompletem 4 punktów. Kolejna jest czernica z 3 punktami – ten gatunek odpadł z powodu kształtu głowy i braku widocznego czubka. Temat muszę zweryfikować w szerszym gronie, bo hybrydy to ciekawy temat.

Na koniec przykładowe fotki podstawowych gatunków:

czernica, styczeń 2016, Hel
ogorzałka, luty 2018, Sopot

Zimowa śmieszka

Korzystając z wypadającego w poniedziałek święta Trzech Króli, wybrałem się za dnia na plażę w Stogach poszukać uhli azjatyckiej. Uhli nie znalazłem, ale zrobiłem kilka zdjęć jednego z przedstawicieli rodziny mew, czyli Laridae. Posłużą do kolejnego testu popularnych przewodników terenowych, sprawdzę, czy sobie naprawdę radzą z prostymi gatunkami. Przewodniki na mewach testowałem już na przykładzie mewy siwej i mewy srebrzystej – z różnym skutkiem, odsyłam do tych postów.

Na zdjęciu mamy raczej małą mewę, z czerwonymi nogami. Pod uwagę przy oznaczeniu wezmę gatunki: śmieszka Chroicocephalus ridibundus, mewa cienkodzioba Chroicocephalus genei, mewa kanadyjska Chroicocephalus philadelphia i mewa czarnogłowa Ichthyaetus melanocephalus. Po zapoznaniu się rysunkami uznaję, że mam do czynienia z ptakiem dorosłym. Zacznę punktowanie od dzioba.

  • śmieszka: czerwonawy dziób i rozległy ciemny koniec (Collins), dziób czerwony (Larsson). Zaliczam punkt.
  • mewa cienkodzioba: jaśniej czerwony dziób i niewielki ciemny koniec (C), dziób ciemnoczerwony (L). Też zaliczam punkt.
  • mewa kanadyjska: dziób cały czarny lub przeważająco czarny (C), dziób czarny (L). Tu brak punktu dla tej mewy.
  • mewa czarnogłowa: szkarłatny dziób mniej jaskrawy zimą (C), dziób ciemnoczerwony z czarnym paskiem przedkońcowym (L). Pierwszy opis pasuje, drugi mniej z powodu braku czarnego paska, więc dam pół punktu.
  • śmieszka: biały przedni brzeg dłoni […], ewidentny czarniawy obszar graniczący z białym przednim brzegiem spodu dłoni (C), białe kliny na lotkach 1. rzędu, widoczne po obu stronach skrzydeł (L). Jest biały przód, jest dalej czarny obszar, jasne kliny na czarnych lotkach widzę na drugim zdjęciu. Wszystko się zgadza, przyznaję drugi punkt.
  • mewa cienkodzioba: przypomina śmieszkę rysunkiem na skrzydle (C). No cóż, drugi punkt się należy.
  • mewa kanadyjska: nie ma ciemnoszarego spodu dłoni, przez co lotki I rzędu są od spodu prześwitująco białe lub jasnoszare z wyraźnym czarnym paskiem końcowym (C), białe od spodu i prześwitujące lotki 1. rzędu, tylko z wąskim ciemnym paskiem końcowym (L). Nie czarnego paska na końcu lotek, jest za to szary spód skrzydła. Nadal bez punktu.
  • mewa czarnogłowa: całe białe lotki i sterówki (C), skrzydła mają czysto białe końce (L). Cecha się nie zgadza, brak punktu.
  • śmieszka: wyrazista ciemna plamka uszna […], ciemne oczy (C), głowa biała z wyraźną plamką uszną (L). Zgadza się, jest trzeci punkt.
  • mewa cienkodzioba: jedynie nikła plamka uszna, jeśli w ogóle; i zwykle ewidentna żółtawa lub biaława tęczówka (C). Tym razem bez punktu z powodu koloru oka.
  • mewa kanadyjska: zwykle ma większą plamkę uszną (C), kark popielaty (L). Plamka uszna się zgadza, ale kark jest biały. Przyznaję pierwsze pół punktu.
  • mewa czarnogłowa: ciemna maska (C), ciemne pokrywy uszne tworzą maseczkę za okiem (L). Za okiem jest tylko plamka, więc punktu brak.
  • śmieszka: czerwone nogi (C), nogi czerwone (L). Zgadza się, 4/4 punkty, mamy komplet.
  • mewa cienkodzioba: jaśniej czerwone nogi (C), nogi ciemnoczerwone (L). Zaliczam, łącznie mamy 3/4 punkty.
  • mewa kanadyjska: jasne cielistoróżowe nogi (nie czerwone) (C). Nasza mewa ma raczej jasne czerwone nogi, więc punktu nie przyznaję. Na koniec zaledwie 0,5/4 punkty.
  • mewa czarnogłowa: szkarłatne nogi mniej jaskrawe zimą (C). Punkt się należy, więc łącznie mamy 1,5/4 punkty.

Przewodniki zdały egzamin, świetnie się nadają do oznaczania małych dorosłych mew zimą. Wygrała śmieszka, w cuglach wyprzedzając mewę cienkodziobą, którą zgubił kolor oka.

Perkozek zimą

Na początek roku 2020 wracam do obserwacji z 31 grudnia. Na stawie w Oliwie widziałem perkoza, którego za chwilę spróbujemy oznaczyć za pomocą najpopularniejszych przewodników terenowych. Perkoza rogatego identyfikowaliśmy w październiku, więc teraz ograniczę się do alternatywy perkozek – perkoz grubodzioby. Ten drugi to rzadko zalatujący do Europy ptak północnoamerykański.

Diagnostyczną cechą jest dziób. W Jonssonie czytam przy perkozie grubodziobym: wyróżnia się krótkim i grubym dziobem o rogowej barwie zimą. Podobnie w Collinsie: dziób bardzo gruby i masywny. […] Zima: dziób białawy lub żółtawy. Czy dziób jest krótki i gruby, to kwestia względna. Ale barwa rogowa lub żółtawa się zgadza. Widzę na obrazkach, że raczej dziób powinien być jeszcze grubszy, żeby uznać ptaka za perkoza grubodziobego, ale szukam dalej.

Na rysunku w Collinsie widzę porównanie tyłu głowy obu perkozów. Dla perkozka jest oznaczone: jaśniejsze boki głowy. Dla perkoza grubodziobego: gładkie. I tu obserwowany przeze mnie ptak nie pozwala na rozstrzygnięcie. Niby boki głowy są lekko jaśniejsze, ale na pewno nie aż tak, jak to narysowano w książce przy perkozku.

I musiałbym zostawić tego ptaka jako ironicznie nieoznaczonego, ale na rysunkach w książkach zauważyłem kolejną cechę. Perkozek ma kontrastową czapeczkę dochodzącą do oka. Perkoz grubodzioby ma jednolity kolor policzka i wierzchu głowy, nie ma czapeczki. Czyli jednak mamy do czynienia z perkozkiem.

Aby definitywnie odrzucić w identyfikacji również perkoza rogatego i zausznika, zacytuję znów Collinsa z opisu perkozka: ogólne ubarwienie brązowo-płowe, bez kontrastów czerni, szarości i bieli […] policzki i przód szyi piaskowopłowe. Pierwsza część tego cytatu może być jeszcze problematyczna, bo kontrasty w upierzeniu mogę dostrzec. Ale skoro druga część cytatu wskazuje na policzki i szyję, to sprawa się wyjaśnia. Widziany przeze mnie ptak nie ma tam bieli, więc jest perkozkiem.

Mewa srebrzysta 2cy

7 września odczytałem na plaży w Gdańsku Jelitkowie drugoroczną mewę srebrzystą z samą tylko obrączką metalową. Została zaobrączkowana w czerwcu 2018 jako pisklę przez Marcina Przymenckiego i Klaudię Litwiniak. Gniazdo znajdowało się na jednym z bloków na oddalonej o 1,5 km Żabiance. Ponieważ pstrykąłem temu ptakowi ponad 50 zdjęć, posłużę się nim jako testerem oznaczania mew z przewodników terenowych. Zakładam, że na początku września nie była jeszcze w szacie drugozimowej, roboczo można ją nazwać szatą pierwszego lata, a najwłaściwiej w trakcie pierzenia z szaty pierwszozimowej do drugozimowej.

Do dużych mew Jonsson jest mało przydatny. Traktuje mewę białogłową i romańską jak jeden gatunek, nie opisuje wszystkich szat i podaje mało cech. O niedojrzałej mewie srebrzystej pisze: ptaki niewybarwione można mylić z innymi gatunkami dużych mew, ale normalnie dobrą cechę stanowią okienka na wierzchu skrzydeł, utworzone przez rozjaśnienia na wewnętrznych lotkach 1. rzędu. Nie mam zdjęcia wierzchu skrzydeł, więc u Jonssona nie mam czego szukać.

Collins zaczyna od kilku niepomocnych cech srebrzaka, zakładających porównanie z innymi gatunkami, typu krótsze skrzydła. Skoro nie wiem, jak krótkie skrzydła są wystarczające, żeby mewa była srebrzystą, nie zawracam sobie nimi głowy. Pierwsza dobrze napisana cecha: nogi różowe we wszystkich szatach. Cecha jest zaliczona, ale więcej cech nie ma i trzeba szukać porad w opisach kolejnych gatunków.

W opisie amerykańskiej mewy popielatej muszę bazować na cechach szaty pierwszej zimy. Spróbujmy: typowy ptak w 1. zimie ma wyraźny kontrast między białawą głową a wciąż jednolicie brunatnym spodem tułowia. U mojego ptaka spód tułowia jest co prawda bardziej nakrapiany niż głowa, ale o kontraście nie ma mowy. Czytam dalej o popielatej 1z.: dziób różowy z ciemnym końcem. No cóż, ja takiego opisu wykluczyć nie mogę. Być może mój ptak miał pół roku wcześniej inaczej ubarwiony dziób, ale teraz róż się zgadza i ciemny koniec również, choć na samym końcu dzioba jest rozjaśnienie.

Idę do opisu mewy romańskiej: młode ptaki (juv., 1. zima) często rozpoznawane dzięki kombinacji: jasnej głowy ze śladem ciemniejszej maski, całego czarnego, masywnego dzioba. Tu urwę. Głowa może nie jest biała, ale jest jasna. Ślad ciemniejszej maski też jest. Przy rysunku szaty 2z. jest napisane: biała głowa; wyraźny ciemny półksiężyc oczny. I ja widzę ten półksiężyc. Nie zgadza się czarny dziób, ale może to być cecha nie występująca we wrześniu.

Skorzystam z tego, że zrobiłem słabe zdjęcie ptaka w locie i zacytuję kolejną część opisu młodej mewy romańskiej: jasny kuper i wyraźny czarny pasek ogonowy, jasny spód ciała. Kuper jest tu najjaśniejszym miejscem, a na ogonie jest czarny pas. Tylko spód ciała nie jest tak jasny, jakby mógł być. Opis mewy armeńskiej muszę pominąć, bo są tam tylko odwołania do mewy romańskiej.

Z mewą śródziemnomorską jest dużo łatwiej: 2. rok: odróżniana po jasnoszarym płaszczu; „eleganckim” rysunku skrzydła z ciemnym i wyraźnym paskiem drugorzędowym; wąskim czarnym pasku ogonowym i ciemnych nogach. Otóż mój ptak ma biało-brązowy płaszcz z niewielką domieszką szarości, drugorzędówki nie kontrastują z resztą skrzydła, pasek ogonowy jest na pół ogona, więc nie jest wąski, a nogi są jasne. Chociaż ten gatunek może odrzucić na 100%.

Do wykluczenia mewy białogłowej kluczowy może być płaszcz. Czytam: 1. zima: […] pierzy się dość wcześnie, stopniowo uzyskując na płaszczu i barkówkach jaśniejsze szare pióra z ciemnymi kropkami lub kotwiczkami. Mój ptak wyrasta z szaty pierwszozimowej i nadal nie ma wiele szarości na płaszczu. Ma co najwyżej pióra brązowo-szare, a na pewno nie szare z ciemnymi kropkami.

Napisałbym coś o mewach siodłatej i żółtonogiej, ale w opisie nie znalazłem żadnej godnej zacytowania cechy dla interesującej mnie szaty. A więc bazuję na rysunkach, a właściwie na oznaczeniu obrączkarzy.