Jastrząb

Uroczystość św. Stanisława

jastrząb z sierpnia 2016

Dźwięki, które słyszałem w poprzednich dniach – głos przypominający jednocześnie kawkę i dzięcioła – to był jastrząb. Dziś widziałem co najmniej jednego ptaka w okolicy gniazda. Zdjęcia zrobić nie zdążyłem, ale jastrząb (lub jastrzębica) siadał na konarach drzew i przelatywał z jednego na drugi, oddalony o kilkanaście metrów. Nie widziałem więcej niż jednego osobnika jednocześnie, ale mogła być to para jastrzębi.

Poza tym słyszałem w lesie: kosa, piecuszka, ziębę, świstunkę leśną, strzyżyka i pełzacza ogrodowego. A już bliżej budynków: kapturkę, pierwiosnka i pleszkę. Gdzieś tam się kręcą: sójka, sroka, grzywacze.

Chłodny poranek

Święto świętych Apostołów Filipa i Jakuba

czapla siwa z września 2018

Termometr w samochodzie pokazywał w czasie drogi do pracy 5-6°C. W drodze jedna ciekawa obserwacja – czapla siwa przelatująca nad Przymorzem. Zaparkowałem i z rękoma w kieszeniach, skulony z zimna, przeszedłem przez las od ul. Na Wzgórzu do ul. Traugutta. Rozgrzałem się dopiero pod koniec drogi, wyciągnąłem z kieszeni ręce, żeby wziąć lornetkę i sprawdzić, co siedzi na drzewie – były to akurat 2 grzywacze.

kos z marca 2018

W lesie raczej śpiewający standard: bogatka, piegża, kapturka, strzyżyk, kos, świstunka leśna i zięba. Widziałem nieśpiewającego rudzika, odezwała się też sroka. Odzywał się nieoznaczony dzięcioł, łącznie z werblowaniem, pewnie dzięcioł duży. Był też głos, który już wcześniej słyszałem, ale nie mam pewności, kto jest jego autorem. Brzmi jak połączenie głosu kawki i dzięcioła, mój główny podejrzany to jastrząb.