Myszołów

Tydzień temu nad Lasami Oliwskimi widziałem trzy myszołowy, które starał się przegonić pojedynczy kruk. Kruki o tej porze roku już rozpoczynają lęgi, więc mogą się robić nerwowe. Myszołowy po prostu wzbiły się w górę i kruk odpuścił. Zrobiłem dwa marne zdjęcia myszołowa, który przeleciał najbliżej mnie. Sprawdzę teraz, jak Collins (C) i Jonsson (J) pomagają w oznaczaniu tych ptaków w terenie. Na warsztat wezmę kurhannika (Buteo rufinus), myszołowa wschodniego (Buteo buteo vulpinus), myszołowa (Buteo buteo, podgatunki inne niż vulpinus), myszołowa włochatego (Buteo lagopus) i trzmielojada (Pernis apivorus).

Na początek przyjrzymy się nadgarstkom.

  • kurhannik: rozległe ciemne plamy nadgarstkowe (C); ciemna plama w nadgarstku (J). U mojego ptaka najciemniejszy jest zewnętrzny pas nadgarstka, na pewno nie jest to rozległa plama. Nie ma punktu.
  • myszołów wschodni: nic nie piszą o nadgarstku, nie ma punktu.
  • myszołów: diagnostyczna ciemna plama nadgarstkowa, często w kształcie grubego przecinka (C); u jasnych osobników ciemne plamy w nadgarstkach są zredukowane do kształtu przecinka (J). To się zgadza, najciemniejszy jest właśnie przecinek. Przyznaję punkt.
  • myszołów włochaty: czarniawe plamy nadgarstkowe (C); ciemne plamy w nadgarstkach (J). Nie ma mowy o tym, że plamy mają być rozległe, więc punkt przyznaję.
  • trzmielojad: prostokątna lub owalna ciemna plama nadgarstkowa (C); ciemne plamy w nadgarstkach są zawsze owalne (J). Mój ptak ma przecinkowatą plamę, więc trzmielojad punktu nie dostaje.

Po nadgarstkach przyjrzymy się lotkom.

  • kurhannik: czarny pas końcowy na skrzydłach, bardzo białe nasady lotek I rzędu od spodu […] Juv.: niewyraźny pas wzdłuż tylnej krawędzi skrzydła (C). Dodam, że pominąłem opis ciemnej odmiany kurhannika. Dla pozostałych odmian opis pasuje do ptaka dorosłego. Mój ptak ma wyraźny pas końcu lotek i lotki pierwszorzędowe mają jaśniejsze nasady niż pozostałe lotki. Przyznaję punkt dorosłemu kurhannikowi.
  • myszołów wschodni: [w porównaniu z myszołowem zwyczajnym] nieco bielsze lotki od spodu z drobniejszym, ale wyrazistszym prążkowaniem oraz ostrzej zarysowany czarny koniec i tylny brzeg skrzydła u dorosłych (C). Cechy porównujące z myszołowem są nieostre, ale ponieważ mój ptak ma pas na końcach lotek rozmyty, a nie ostro zarysowany, nie przyznaję punktu.
  • myszołów: od spodu tylny brzeg i koniec skrzydła, w tym całe „palce”, czarniawe; pozostała część lotek biaława, ciemno prążkowana (5-7 prążków; na zewn. lotkach I rzędu tylko nikłe prążki) (C); rozjaśnienie u nasady lotek 1. rzędu […] Ad. ma szeroki ciemny pasek na skrzydłach, juv. ma pasek na tylnym brzegu skrzydeł bledszy i nieostry (J). Ciemny pas jest, palce też są ciemne. Naliczyłem na lotkach 5-6 prążków, przy czym najdłuższe lotki mają najwięcej bieli. Przyznaję punkt, choć nie potrafię rozstrzygnąć, czy to ad. czy juv.
  • myszołów włochaty: odmiana ciemna ma lotki białe, intensywnie czarno prążkowane […] Ad. samiec: lotki wąsko lecz wyraźnie prążkowane […] Juv.: lotki jedynie niewyraźnie prążkowane, pas końcowy rozmyty (C). Lotki mają prążki i jest pas końcowy. Najbardziej pasuje opis młodego lagopusa, więc punkt przyznaję.
  • trzmielojad: Ad. samiec: tylko końce najdłuższych lotek I rzędu czarne, ostro odgraniczone, wyraźny czarny tylny brzeg skrzydła; duży odstęp od następnego ciemnego pasa na jasnoszarych lotkach (C); ad. ma na spodzie skrzydeł szeroki pasek przedkońcowy i dwa węższe u nasady (J). Nie cytuję opisów dla samic i młodych trzmielojadów, ponieważ wszystkie te ptaki mają kilka pasów na skrzydłach. Mój ptak ma jeden pas na końcu skrzydeł i prążki nie tworzące pasa. Nie przyznaję punktu.

Popatrzmy na ogon.

  • kurhannik: u ad. nieprążkowany jasnordzawy ogon (może być ślad ciemnego pasa na końcu) (C). Jakieś prążki jednak widzę u mojego ptaka, więc nie przyznaję punktu.
  • myszołów wschodni: często ma rdzawy ogon (J). Generalnie nie widzę odcieni czerwieni w upierzeniu mojego ptaka, więc nie przyznaję punktu.
  • myszołów: brudnobiały ogon gęsto szaro prążkowany […] Ad.: pas końcowy na ogonie czarniawy, wydatny i dużo szerszy niż paski wewn. […] Juv.: brak wyraźnie szerszego pasa końcowego na ogonie (C). Opis się zgadza, a ponieważ nie ma na końcu ogona szerokiego pasa, punkt dostaje młody myszołów.
  • myszołów włochaty: biała nasada ogona z wierzchu i od spodu (C); zawsze rozpoznawalny po białym ogonie z ciemnym paskiem przedkońcowym (J). Nie ma białej nasady, nie ma punktu.
  • trzmielojad: Ad. samiec: wyraźny czarny pas końcowy i szeroki odstęp od jednego lub dwóch węższych ciemnych pasów u nasady […] Juv.: ogon często ciemnawy, z 4 lub 5 równomiernie rozmieszczonymi pręgami (C); ad. ma ogon z szerokim paskiem przedkońcowym i dwoma węższymi u nasady […] juv. ma rysunek ogona bardziej regularny (J). Mój ptak nie ma pasów na ogonie, więc nie przyznaję punktu.

Pozostał brzuch i pierś.

  • kurhannik: jasna pierś i stopniowo ciemniejący brzuch (C); jasna pierś bez wyraźnego rysunku, brązowe boki brzucha (J). Mój ptak ma rysunek odwrotny: ciemną pierś i jaśniejszy brzuch. Nie ma punktu.
  • myszołów wschodni: cieplejszy, bardziej rdzawy spód ciała […] nie mają jasnej przepaski przez spód piersi (C). Nie ma odcieni czerwonego, a ciemna pierś jest odcięta od brzucha jasną przepaską. Nie przyznaję punktu.
  • myszołów: jasny pas przez dolną część piersi, oddzielający ciemną górną część piersi od (boków) brzucha (C); rozjaśnienie w kształcie U na piersi (J). Znów opis się zgadza i jest mocny punkt. Dodam, że Collins wskazuje różnicę między dorosłym a młodym ptakiem. Dorosły na rysunek tułowia w poprzecznie prążki, a młody w pionowe kreski. Tu mój ptak pasuje bardziej na dorosłego.
  • myszołów włochaty: ciemny brzuch (C). Nie ma co się rozwodzić, mój ptak ma ciemniejszą pierś niż brzuch, więc nie ma punktu.
  • trzmielojad: bez rozjaśnienia na piersi (C); brakuje jasnej podkowy na piersi (J). Jednoznacznie na punkt nie zasłużył.

Po zliczeniu punktów zwycięża myszołów z kompletem 4 cech. Żaden inny gatunek ani podgatunek nie dostał 3 lub 2 punktów, więc Buteo buteo zdominował konkurencję. Nie potrafię jednak zwiekować ptaka, ma ogon młodego ptaka, ale tułów prążkowany jak ptak dorosły.

Na koniec dodam, że najlepsze porady w odróżnianiu myszołowa i myszołowa włochatego podał Wojciech Guzik na swoim blogu Na ptaki. Gorąco polecam.

Perkozek zimą

Na początek roku 2020 wracam do obserwacji z 31 grudnia. Na stawie w Oliwie widziałem perkoza, którego za chwilę spróbujemy oznaczyć za pomocą najpopularniejszych przewodników terenowych. Perkoza rogatego identyfikowaliśmy w październiku, więc teraz ograniczę się do alternatywy perkozek – perkoz grubodzioby. Ten drugi to rzadko zalatujący do Europy ptak północnoamerykański.

Diagnostyczną cechą jest dziób. W Jonssonie czytam przy perkozie grubodziobym: wyróżnia się krótkim i grubym dziobem o rogowej barwie zimą. Podobnie w Collinsie: dziób bardzo gruby i masywny. […] Zima: dziób białawy lub żółtawy. Czy dziób jest krótki i gruby, to kwestia względna. Ale barwa rogowa lub żółtawa się zgadza. Widzę na obrazkach, że raczej dziób powinien być jeszcze grubszy, żeby uznać ptaka za perkoza grubodziobego, ale szukam dalej.

Na rysunku w Collinsie widzę porównanie tyłu głowy obu perkozów. Dla perkozka jest oznaczone: jaśniejsze boki głowy. Dla perkoza grubodziobego: gładkie. I tu obserwowany przeze mnie ptak nie pozwala na rozstrzygnięcie. Niby boki głowy są lekko jaśniejsze, ale na pewno nie aż tak, jak to narysowano w książce przy perkozku.

I musiałbym zostawić tego ptaka jako ironicznie nieoznaczonego, ale na rysunkach w książkach zauważyłem kolejną cechę. Perkozek ma kontrastową czapeczkę dochodzącą do oka. Perkoz grubodzioby ma jednolity kolor policzka i wierzchu głowy, nie ma czapeczki. Czyli jednak mamy do czynienia z perkozkiem.

Aby definitywnie odrzucić w identyfikacji również perkoza rogatego i zausznika, zacytuję znów Collinsa z opisu perkozka: ogólne ubarwienie brązowo-płowe, bez kontrastów czerni, szarości i bieli […] policzki i przód szyi piaskowopłowe. Pierwsza część tego cytatu może być jeszcze problematyczna, bo kontrasty w upierzeniu mogę dostrzec. Ale skoro druga część cytatu wskazuje na policzki i szyję, to sprawa się wyjaśnia. Widziany przeze mnie ptak nie ma tam bieli, więc jest perkozkiem.

Park Oliwski

Na spacer w ostatnią niedzielę września wybraliśmy się do Parku Oliwskiego, zdążyliśmy przed załamaniem pogody, bo wieczorem już zaczęło padać i pewnie popada kilka dni.

Pierwsze ciekawe ptaki oglądałem jeszcze na Przymorzu, niedaleko domu nad głowami przeleciał nam klucz około 100 gęsi. Słyszałem głosy tylko gęsi białoczelnych, najłatwiejsze dla mnie do identyfikacji. Zrobiłem kilka fotek i rzeczywiście widać było ich białe czoła.

W parku powitała nas czapla siwa na stawie w części japońskiej. Stała niepłochliwa dość blisko brzegu, więc utworzyła się kolejka spacerowiczów, żeby zrobić jej zdjęcie. Białe czoło i wierzch głowy wskazuje, że to ptak dorosły.

Na Potoku Oliwskim, blisko początku jego biegu w parku, siedział samiec mandarynki w stadzie krzyżówek. To na pewno ptak stale widywany tutaj, miał obrączki, których nie udało mi się tym razem odczytać. Zastanawiam się, czy to ten sam ptak, którego widziałem 3 tygodnie temu nieco bliżej ujścia Potoku Oliwskiego do Zatoki Gdańskiej.

W różnych miejscach parku widziałem krzyżówki z metalowymi obrączkami, ale przy słabym świetle i mętnej wodzie nie miałem szans na odczyt. W końcu na długim stawie przy szpalerze lip znalazłem samicę z zieloną obrączką. Odczyt nie był trudny. To ptak zaobrączkowany w 2014 roku, czytałem go już raz w 2016 roku i nigdy nie był widziany poza Parkiem Oliwskim.

Pan około pięćdziesiątki zobaczył, że fotografuję i zawołał, że mam dobry sprzęt (nie mam), to pokaże mi miejsce kilkanaście metrów dalej, w którym jest szczupak. On robił zdjęcia komórką i mu nie wyszły, a ja miałem dokonać cudu. Szczupak rzeczywiście tam był, miał ponad metr długości i nieruchomo wpatrywał się w jakiś punkt na dnie stawu. Nasz chwilowy przewodnik powiedział, że szczupak albo odpoczywa, albo poluje, po czym życzył nam miłego dnia i się ulotnił zadowolony. W wodzie odbijało się światło i na powierzchni pływało dużo liści, jakichś nasion, skrawków pierza i Bóg jeden wie, czego jeszcze. Aparat nie chciał ostrzyć na szczupaku, ale jakieś zdjęcie poglądowe zrobiłem.

Malard i srebrzak

W ostatnich dniach jeżdżę jednak samochodem, a nie rowerem. Odcina mnie to od przygodnych obserwacji, więc tym razem w drodze z pracy zatrzymałem się przy Stawie Młyńskim w Oliwie, żeby przynajmniej przez kwadrans popatrzeć na przyrodę.

Na stawie najwięcej krzyżówek i śmieszek, wszystkie ptaki chowają nogi w wodzie, więc odczyty obrączek nie są proste. U kilku kaczek zauważyłem metale, więc popstrykałem im zdjęcia w nadziei, że w domu odczytam cokolwiek. Udało się z jedną samicą, uwiecznioną na powyższym zdjęciu – wygląda na sołtysa, jest jaśniejsza niż typowa krzyżówka. Obrączkę dostała rok temu, w tym samym miejscu.

Poza tym nad stawem latało kilka oknówek, przysypiał łabędź niemy z loggerem GPS (którego widziałem 10 lipca), dookoła pałętały się wrony siwe i kawki.

Wróciłem do domu, a tam z okna zauważyłem mewę na lampie. Stara znajoma znów się pokazała, widziałem ją z okna 19 i 20 lipca. Dla przypomnienia – ptak ma 5 lat i jako pisklę był odratowany w Pomorskim Ośrodku Rehabilitacji Dzikich Zwierząt Ostoja w Pomieczynie. Dziś ma się dobrze.

Pojawiły się podsumowujące lipiec wyniki Ligi Odczytywaczy Kulinga. Utrzymałem miejsce nr 17. Niesamowite.

Park Oliwski

Niedzielny rodzinny spacer wykorzystałem na rozglądanie się za obrączkami na parkowych krzyżówkach. W Parku Oliwskim to wydaje się łatwe zajęcie, ale efekt nie zawsze jest zgodny z założeniami. Kaczek z obrączką widziałem co najmniej kilka, ale odczytu nie dały żadnego. Za ciemno, za daleko, za bardzo pod wodą i za bardzo w ruchu.

Wiedziałem z Polringu, że parku nadal można spotkać mandarynkę z niebieską obrączką. Namierzyłem ją, ale ptak odpoczywał i odczyt nie był możliwy. Ale za to zgłoszenie do Kartoteki Pomorza już jak najbardziej. Z innych parkowych ptaków: kowalik, kos, wrony siwe, grzywacze i inne gołębie.

A potem, już z samochodu stojącego na światłach przy oliwskiej pętli tramwajowej zobaczyłem obrączkę na kawce. Okazała się starą znajomą w Wrzeszcza. Widziałem ją tam, niedaleko miejsca obrączkowania, dokładnie miesiąc temu. Teraz od miejsca obrączkowania są 4 km, może kawki zaczynają się zbierać do migrowania.

Śmieszki w drodze do Bałtyckiej

Wycieczka na zakupy do Galerii Bałtyckiej to również okazja do odczytów obrączek. Przejechaliśmy się tam rowerami trochę dłuższą trasą niż by można było, żeby rozruszać nogi.

W Oliwie na Stawie Młyńskim z daleka błysnęła obrączka na pojedynczej siedzącej na ogrodzeniu śmieszce. Pięcioletni ptak widywany tylko i wyłącznie na stawach wzdłuż Potoku Oliwskiego. Ja sam widziałem go w styczniu 2015 na tym samym stawie – ptak był ranny, miał zakrwawioną szyję. Jak widać, dziś nie ma po tej ranie śladu.

Na Przymorzu rzut okiem na śmieszki i kawki siedzące na ulicznej lampie – coś błysnęło. Jest zdjęcie, jest odczyt. Ptak zaobrączkowany w listopadzie na pobliskim osiedlu. Zdążyłem go już spotkać w lutym na sopockiej plaży.

Staw Młyński

Ostatnie dni były deszczowe, więc do podróżowania do pracy używałem samochodu zamiast roweru. Samochód nie sprzyja obserwacjom przyrodniczym w trakcie jazdy, ale wczoraj w drodze powrotnej, korzystając z faktu, że i tak zbaczałem ze zwykłej trasy, żeby zatankować, zahaczyłem o Staw Młyński w Oliwie.

W Oliwie, na Potoku Oliwskim, są dwa Stawy Młyńskie, nad i pod Parkiem Oliwskim. Nazwy się dublują, a ja mam na myśli zbiornik retencyjny przy Grunwaldzkiej.

Pierwszą zobaczyłem parę łabędzi niemych. Jeden z ptaków z loggerem na szyi, początkowo myślałem, że to obroża z numerem, ale numeru tam żadnego nie ma. Łabędzie nie wychodziły z wody, odczytałem tylko 4 znaki z 6 na obrączce zaloggerowanego osobnika.

W wodzie było też kilkadziesiąt krzyżówek i widziałem na ich nogach kilka obrączek metalowych i jedną żółtą. Postrzelałem do nich aparatem i już w domu okazało się, że dwa metale są do odczytania. A więc 4 punkty do Ligi wpadają.

Obie kaczki są lokalne, zgodnie z odczytami, bywają tylko w Parku Oliwskim i na Stawie Młyńskim. Pierwsza to co najmniej 9-letnia samica zaobrączkowana w marcu 2013 przez Włodzimierza Meissnera. Drugi co najmniej 6-letni samiec zaobrączkowany w czerwcu 2016 przez Michała Redlisiaka.

Z góry Donas do nas

Taki nieśmieszny nagłówek wymyśliłem na niedzielny wydłużony spacer. Z góry Donas w Gdynii przeszliśmy się do gdańskiej Oliwy. Ponad 20 km w 5 godzin przez Trójmiejski Park Krajobrazowy, czyli lasy.

Góra Donas jest najwyższym punktem w Trójmieście. Ma ponad 205 m n.p.m., a taki Pachołek w Gdańsku to 100,8 m, a Góra Gradowa ma 46 m.

Spacer lasem to oczywiście dużo leśnych gatunków ptaków. Sporo było słychać muchołówki małej, czego jestem świadomy od dawna. Pojawiają się zniczki. Z gatunków rzadko widywanych przeze mnie o tej porze roku był grubodziób i samiec gila. Nowym gatunkiem dla mnie w 2019 był gąsiorek siedzący na słupku większej polany.