Rowerem

Wczoraj przejechałem się do pracy rowerem, pierwszy raz od dłuższego czasu, co najmniej od tygodnia. Rano dobry dzień zapowiedziała przelatująca nad Zaspą czapla siwa. W drodze powrotnej zajechałem pod jedną z budek lęgowych pustułek – przy ul. Lelewela we Wrzeszczu. Pokazała się pustułka, ale jak na złość bez obrączki, zaprezentowała tylko ciemne szpony, żeby udowodnić, że nie jest pustułeczką. Ciekawa sprawa, myślałem, że wszystkie dostały białe plastiki. Trzeba próbować dalej, zaobrączkowane też muszą gdzieś być w okolicy.

Na osłodę miałem odczyt obrączki na kawce – widziana już znajoma z obrączką serii S, a więc jeszcze bez danych w Polringu. A potem grupka szpaków na mirabelkach na Zaspie głośno odzywająca się z zadowoleniem.

Falco gedanensis

Planowałem dziś w drodze z pracy zajechać do najbliższej filii Biblioteki Wojewódzkiej, żeby dostać login do konta i móc dzięki temu rezerwować i prolongować. Książki oczywiście, i może audiobooki, bo one są też w zbiorach. Nie chcę książek kupować, bo zabierają miejsce, a miejsce jest deficytowe. Mogę kupować ebooki, ale po co, skoro biblioteka jest za darmo i przy pobieżnym przeszukaniu katalogów okazało się, że ma sporo książek, którymi jestem zainteresowany.

Skoro moja trasa to Wrzeszcz-Zaspa-Przymorze, padło na filię przy ul. Lelewela o dziwacznej nazwie Biblioteka pod Kotem i Myszą. Przy okazji rzuciłem okiem na facebookowy fanpage Pustułki z Trójmiasta – Kestrels of 3city. Jest tam mapa miejsc z rozwieszonymi budkami lęgowymi dla pustułek, program nazywa się Falco gedanensis i w jego ramach zakłada się pustułkom białe plastikowe obrączki.

Okazało się, że jakieś 50 metrów od mojej filii biblioteki jest jedna z budek lęgowych dla pustułek. Byłem tam około 16:30 i w piekącym słońcu postałem chwilę i nie zobaczyłem nic. Nic, poza jerzykami, kawkami, gołębiami i kilkoma podejrzanymi typkami z puszkami piwa.

Pojechałem zatem do domu. I znów znalazłem kawkę z obrączką, stałą bywalczynię okolic przymorskiego McDonald’sa. Nie będę zanudzał jej historią, ale punkt w lidze jest.

Odpaliłem fanpage Pustułki z Trójmiasta – Kestrels of 3city jeszcze raz. Okazało się, że budkę przy Lelewela kontrolowałem dziś nie tylko ja. Ekipa obrączkarska znalazła tam młode pustułki, za małe na założenie obrączek. Ponowią kontrolę za 7-10 dni. Trzymam rękę na pulsie.