Muzyczne podsumowanie sierpnia

Heloiza Letissier to francuska wokalistka i kompozytorka znana jako Christine and the Queens. Śpiewa raz po angielsku, raz w swym rodowitym języku, a jej drugi album Chris sprzed roku otwiera piosenka śpiewana mieszanką języków. Ta piosenka to Comme si i ukazała się na singlu w roku bieżącym:

Jest to jakiś rodzaj popu nawiązujący a to do Madonny z lat ’80, a to do muzyki tanecznej z tamtych lat, a jednocześnie pani Letissier stara się wykreować nietypowy obraz samej siebie, który dodatkowo zwróci uwagę na jej twórczość. Według mnie niepotrzebnie. Pisze piosenki z dobrymi melodiami i ciekawymi aranżacjami. Oprócz Comme si mogę polecić jeszcze 5 dollars.

Blogowe podsumowanie sierpnia

Tylko 5 wpisów z sierpnia, a tematyka dość różnorodna.

Igor Mróz z bloga Antifragile.pl udowadnia, że nie obarczaniem winą innych, ale tylko braniem pełnej odpowiedzialności na siebie można coś stworzyć w mocnym wpisie Extreme ownership: odpowiedzialność i jej unikanie.

Minimalistyczny Joshua Becker z bloga Beckomingminimalist pisze o podejściu do pieniędzy – zarabianie to nie zawody i jeśli nie grasz to nie przegrasz, czyli How to win at money.

Zielony do boolu to barwny fotograficznie, tematycznie i językowo blog z przyrodniczymi obserwacjami. Polecam całość, a szczególnie opowieść o wakacjach w Grecji o nazwie Modre kanikuły.

O wątpliwym sensie podróżowania i pojęciu Współczesnego nomady na blogu Edukacja-klasyczna.pl.

Na blogu Jak oszczędzać pieniądze? pojawił się szczegółowy kalkulator do wyliczenia opłacalności wynajmu mieszkania. Zachowuję na przyszłość wpis Ile zarabia się na wynajmie? – kalkulator liczący realne ROI i podatek od wynajmu mieszkania + moje dane z trzech lat wynajmu.

Podsumowania z poprzednich miesięcy: majczerwiec i lipiec.

Jezioro Bielkowskie

Czwartek wolny od pracy wykorzystaliśmy na spacer dookoła Bielkowskiego Zbiornika Wodnego. Szukałem czegoś nieodległego, około 30 minut jazdy od domu, ładnego i jednocześnie nie zadeptanego przez tłumy. Padło na okrążenie zbiornika retencyjnego o wielu nazwach – mówią też na niego Zbiornik Kolbudy II, Zbiornik Kolbudy Dolne, Jezioro Bielkowskie i po miejscowemu Jezoro Biélkôwsczé. No jezioro to nie jest, skoro rozlewisko rzeki Raduni sztucznie powiększono do rozmiarów zbiornika i postawiono obok małą elektrownię wodną.

Uwinęliśmy się w około 2 godziny. Ptaków rozczarowująco niewiele. Na wodzie jedna rodzina łabędzi niemych, 1 czy 2 kormorany, pochowane na brzegach krzyżówki. Krzyżówki rozczarowały dodatkowo tym, że na dwóch widziałem metalowe obrączki, ale odczyt nie był możliwy. Żadnych mew, rybitw, chruścieli, że o siewkach nie wspomnę.

Z ptaków nie związanych z wodą – dzięcioł duży, kowaliki, grzywacze, mazurki, bogatki, dymówki, oknówki i co najmniej 1 gąsiorek, pozujący do zdjęcia samiec.

Ujście Wisły

Wstałem dziś o 4:00, no dobrze, o 4:10 i wybrałem się pooglądać ptaki w ujściu Przekopu Wisły, czyli w rezerwacie Mewia Łacha. To zaledwie 35 minut samochodem (plus kawałek pieszo) od mojego domu, a byłem tam ostatni raz 2 lata temu. Siewki widuję tak rzadko, że przestałem je odróżniać widząc ptaka w lunecie, a co dopiero słysząc. À propos lunety – odzwyczaiłem się od jej noszenia i wydawała się cięższa niż pamiętałem. W domu byłem przed 10:00, aby uciec przed deszczem i tylko lekko zmoczony, ale zadowolony z dodania 13 gatunków do listy rocznej, odespałem ranne wstawanie. Dodam jeszcze, że na teren rezerwatu nie wchodziłem, obserwowałem z ogólnodostępnej ścieżki.

Dla porządku napiszę systematycznie:
łabędź niemy – od strony Mikoszewa stado ponad 150 łabędzi, po stronie Świbna tylko para
gęgawa – głównie słyszana od strony Mikoszewa, widziałem tam co najmniej dwie
gągoł – 2-3 ptaki od strony Gdańska
nurogęś – grupki tu i tam
krzyżówka – łącznie może 100 ptaków w mniejszych grupach
gołąb miejski – bez komentarza
grzywacz – kilka ptaków
jerzyk – wzdłuż Wisły i w ujściu żerujące stada liczone w setki

sieweczka obrożna – 2-3 osobniki, w tym 1 juv.; na zdjęciu dorosły ptak z obrączkami, ale odczyt nie możliwy w tych warunkach oświetleniowo-sprzętowych
kulik wielki – 2 przelatujące nad rezerwatem

biegus płaskodzioby – dla mnie hit wyjazdu, młody ptak żerujący na plaży w mieszanym stadzie siewek, miał metalową nieodczytaną obrączkę
biegus krzywodzioby – około 10 ptaków starych i młodych żerujących na plaży
biegus zmienny – wydaje się, że było ich mniej niż krzywodziobych
biegus malutki – 1 lub 2 ptaki na plaży
brodziec piskliwy – kilka ptaków w wybetonowanym odcinku ujścia Wisły
brodziec śniady – 1 ptak na brzegu Wisły i 1 na plaży
krwawodziób – 1 lub 2 ptaki na brzegu Wisły
śmieszka – nie liczyłem, ale raczej nie widziałem więcej niż 10 osobników
mewa mała – co najmniej 1 młody ptak w rezerwacie
mewa srebrzysta – kilka setek dużych mew, a wszystkie jasnopłaszczowe, które oznaczyłem, to srebrzaki
mewa siodłata – około 10 ptaków w różnych miejscach

rybitwa wielkodzioba – 2 ptaki głośno odzywające się w locie nad Wisłą w okolicy przejścia promowego
rybitwa rzeczna – kilka ptaków w rezerwacie i okolicach
rybitwa czubata – około 30 ptaków w rezerwacie
kormoran – oczywiście były wszędzie, ale na początku stado około 500 ptaków siedziało na jednej z łach w ujściu Wisły, przed 8:00 kolejno zrywały się i odlatywały
czapla siwa – około 10 ptaków w różnych miejscach

dudek – mój hit numer 2 wyjazdu, 2 ptaki na skraju lasu
dzięcioł czarny – odzywający się z lasu od strony Mikoszewa
gąsiorek – rodzina w tym samym miejscu, co dudki
modraszka – kilka głosów
oknówka, dymówka, brzegówka – stada wszędzie
piecuszek – nieśmiało śpiewający samiec przy rezerwacie
pliszka żółta – 1 lub 2 ptaki na plaży
pliszka siwa – kilka ptaków na plaży i w rezerwacie

Podsumuję na koniec widziane ssaki. Najwięcej było fok szarych, czyli po nowemu szarytek morskich, Halichoerus grypus. Leżały na dwóch łachach w ujściu rzeki i pojedyncze głowy widać było też wystające z wody. Poza tym jeden zając szarak w rezerwacie i jeden lis na brzegu Wisły. Nie liczę śladów bobrów i nie mam tu na myśli ściętych drzew, ale widoczne na piasku trasy wyżłobione ciągnącymi się ogonami.

Czapla siwa

W ramach odwiedzania w drodze z pracy okolicznych zbiorników retencyjnych, przyjechałem dziś nad zbiornik Subisława na Przymorzu. Najwięcej tam oczywiście krzyżówek, w tym samica z kilkoma nieopierzonymi jeszcze kaczętami z późnego lęgu, sroki, wrony siwe i grzywacze i jedna pozująca czapla siwa.

Siedziała na wystającej z wody gałęzi i czyściła pióra. Po kontrastujących ze sobą czarno-białych pasach na głowie można poznać, że jest to ptak dorosły. Młody miałby cały wierzch głowy szary, ewentualnie ptak drugoroczny miałby pasy szaro-czarne i bardziej szare gardło.