Zimowa śmieszka

Korzystając z wypadającego w poniedziałek święta Trzech Króli, wybrałem się za dnia na plażę w Stogach poszukać uhli azjatyckiej. Uhli nie znalazłem, ale zrobiłem kilka zdjęć jednego z przedstawicieli rodziny mew, czyli Laridae. Posłużą do kolejnego testu popularnych przewodników terenowych, sprawdzę, czy sobie naprawdę radzą z prostymi gatunkami. Przewodniki na mewach testowałem już na przykładzie mewy siwej i mewy srebrzystej – z różnym skutkiem, odsyłam do tych postów.

Na zdjęciu mamy raczej małą mewę, z czerwonymi nogami. Pod uwagę przy oznaczeniu wezmę gatunki: śmieszka Chroicocephalus ridibundus, mewa cienkodzioba Chroicocephalus genei, mewa kanadyjska Chroicocephalus philadelphia i mewa czarnogłowa Ichthyaetus melanocephalus. Po zapoznaniu się rysunkami uznaję, że mam do czynienia z ptakiem dorosłym. Zacznę punktowanie od dzioba.

  • śmieszka: czerwonawy dziób i rozległy ciemny koniec (Collins), dziób czerwony (Larsson). Zaliczam punkt.
  • mewa cienkodzioba: jaśniej czerwony dziób i niewielki ciemny koniec (C), dziób ciemnoczerwony (L). Też zaliczam punkt.
  • mewa kanadyjska: dziób cały czarny lub przeważająco czarny (C), dziób czarny (L). Tu brak punktu dla tej mewy.
  • mewa czarnogłowa: szkarłatny dziób mniej jaskrawy zimą (C), dziób ciemnoczerwony z czarnym paskiem przedkońcowym (L). Pierwszy opis pasuje, drugi mniej z powodu braku czarnego paska, więc dam pół punktu.
  • śmieszka: biały przedni brzeg dłoni […], ewidentny czarniawy obszar graniczący z białym przednim brzegiem spodu dłoni (C), białe kliny na lotkach 1. rzędu, widoczne po obu stronach skrzydeł (L). Jest biały przód, jest dalej czarny obszar, jasne kliny na czarnych lotkach widzę na drugim zdjęciu. Wszystko się zgadza, przyznaję drugi punkt.
  • mewa cienkodzioba: przypomina śmieszkę rysunkiem na skrzydle (C). No cóż, drugi punkt się należy.
  • mewa kanadyjska: nie ma ciemnoszarego spodu dłoni, przez co lotki I rzędu są od spodu prześwitująco białe lub jasnoszare z wyraźnym czarnym paskiem końcowym (C), białe od spodu i prześwitujące lotki 1. rzędu, tylko z wąskim ciemnym paskiem końcowym (L). Nie czarnego paska na końcu lotek, jest za to szary spód skrzydła. Nadal bez punktu.
  • mewa czarnogłowa: całe białe lotki i sterówki (C), skrzydła mają czysto białe końce (L). Cecha się nie zgadza, brak punktu.
  • śmieszka: wyrazista ciemna plamka uszna […], ciemne oczy (C), głowa biała z wyraźną plamką uszną (L). Zgadza się, jest trzeci punkt.
  • mewa cienkodzioba: jedynie nikła plamka uszna, jeśli w ogóle; i zwykle ewidentna żółtawa lub biaława tęczówka (C). Tym razem bez punktu z powodu koloru oka.
  • mewa kanadyjska: zwykle ma większą plamkę uszną (C), kark popielaty (L). Plamka uszna się zgadza, ale kark jest biały. Przyznaję pierwsze pół punktu.
  • mewa czarnogłowa: ciemna maska (C), ciemne pokrywy uszne tworzą maseczkę za okiem (L). Za okiem jest tylko plamka, więc punktu brak.
  • śmieszka: czerwone nogi (C), nogi czerwone (L). Zgadza się, 4/4 punkty, mamy komplet.
  • mewa cienkodzioba: jaśniej czerwone nogi (C), nogi ciemnoczerwone (L). Zaliczam, łącznie mamy 3/4 punkty.
  • mewa kanadyjska: jasne cielistoróżowe nogi (nie czerwone) (C). Nasza mewa ma raczej jasne czerwone nogi, więc punktu nie przyznaję. Na koniec zaledwie 0,5/4 punkty.
  • mewa czarnogłowa: szkarłatne nogi mniej jaskrawe zimą (C). Punkt się należy, więc łącznie mamy 1,5/4 punkty.

Przewodniki zdały egzamin, świetnie się nadają do oznaczania małych dorosłych mew zimą. Wygrała śmieszka, w cuglach wyprzedzając mewę cienkodziobą, którą zgubił kolor oka.

Jelitkowo

W sobotnie przedpołudnie wybrałem się na 2,5-godzinny spacer trasą: pętla tramwajowa w Jelitkowie – zbiornik retencyjny Jelitkowska – Park Jelitkowski – ujście Potoku Oliwskiego – plażą do granicy z Sopotem – Błonia Sopockie – Park Hestii – zbiornik retencyjny Orłowska II – pętla tramwajowa. Chodziło o to, żeby było blisko i żeby spotkać dużo ptaków, na które można się gapić. Uważam, że oba cele osiągnąłem, choć żadnych ciekawszych gatunków nie było. Dodatkowy wynik odczytów obrączkarskich: 11 śmieszek, 3 mewy srebrzyste, 1 kawka – same miejscowe ptaki.

Na zbiorniku Jelitkowska tylko krzyżówki. Widziałem kilka metalowych obrączek na ptakach w wodzie, ale miejsce było na tyle zacienione, że żadnym sposobem nie mogłem zrobić dobrego zdjęcia.

W Parku Jelitkowskim dużo wron siwych, odzywający się dzięcioł duży, kilka dymówek, spacerowicze i rowerzyści, a wśród nich grupa głośnych emerytów ze Szwecji zachwyconych odkryciem głośnika bezprzewodowego. Nie zostałem fanem czegoś, co brzmi na szwedzki pop z lat ’70 i nie jest Abbą.

W ujściu Potoku Oliwskiego i na plaży również sporo ludzi. Mimo że w cieniu było poniżej 20°C, było bezwietrznie i w słońcu plaża szybko się nagrzała. Oprócz ludzi ptaki płoszyły latające wzdłuż wybrzeża helikoptery i samoloty – jak ten PZL M28 Bryza wyprodukowany w Mielcu na licencji radzieckiego Ан-28.

Wszystkie wolne od ludzi miejsca plaży wykorzystywały mewy na odpoczynek. Spłoszone siadały na wodzie i po chwili wracały na plażę. Zlatywały się do rzucających chleb spacerowiczów. Większość to śmieszki (kilka setek), trochę mew srebrzystych (około setki), kilka mew siodłatych, wrony siwe, kawki, przelatujące grzywacze i dymówki. Na wodzie niemal setka kormoranów. Żadnych mew siwych, nie mówiąc o żółtonogich. Jakąś mewę białogłową mogłem przeoczyć.

Nad Błoniami Sopockimi przeleciały 3 kruki – a więc synantropizacja postępuje. W Parku Hestii, na porośniętych bluszczem i chmielem krzakach bzu żerowało trochę drobnicy. Wypatrzyłem czarnogłówkę, piegże i modraszki. Były też jakieś Phylloscopus z ciemnymi nogami, więc pewnie pierwiosnki. Wysoko przeleciał na Południe myszołów, a niżej żerowały oknówki i 1 jerzyk.

Na zbiorniku Orłowska II tylko krzyżówki i mieszane stado wróbli i mazurków. Za to obok, na osiedlowych garażach kręciła się kawka z obrączką – seria S, której jeszcze nie ma w Polringu.

Śmieszki w drodze do Bałtyckiej

Wycieczka na zakupy do Galerii Bałtyckiej to również okazja do odczytów obrączek. Przejechaliśmy się tam rowerami trochę dłuższą trasą niż by można było, żeby rozruszać nogi.

W Oliwie na Stawie Młyńskim z daleka błysnęła obrączka na pojedynczej siedzącej na ogrodzeniu śmieszce. Pięcioletni ptak widywany tylko i wyłącznie na stawach wzdłuż Potoku Oliwskiego. Ja sam widziałem go w styczniu 2015 na tym samym stawie – ptak był ranny, miał zakrwawioną szyję. Jak widać, dziś nie ma po tej ranie śladu.

Na Przymorzu rzut okiem na śmieszki i kawki siedzące na ulicznej lampie – coś błysnęło. Jest zdjęcie, jest odczyt. Ptak zaobrączkowany w listopadzie na pobliskim osiedlu. Zdążyłem go już spotkać w lutym na sopockiej plaży.