Park Reagana

Niedzielę należy uczcić spacerem, choćby najkrótszym. Motywowany tym hasłem wsiadłem na rower i podjechałem do najbliższego mi parku spacerowego w Gdańsku. Zależało mi głównie na odczytach obrączek na ptakach. Ale też czytałem raporty o kilku gatunkach, które już w tym roku w Parku Reagana zostały stwierdzone, a ja jeszcze na swojej liście rocznej ich nie miałem. Oba cele – odczyty i nowe gatunki – w jakimś stopniu osiągnąłem.

bernikla kanadyjska

Poza programem – była jedna bernikla kanadyjska. Tym razem schowana na wysepce, po stronie nie spacerowej. Żeby zrobić jej zdjęcie, trzeba było szukać prześwitu między gałęziami drzew. Ale skoro to gatunek kartotekowy, to dokumentację staram się zrobić.

łabędzie nieme

Kolejny nieplanowany był łabędź niemy immutabilis. W sumie widziałem 5 łabędzi niemych w parku. Dwie pary dorosłych ptaków, po jednej na każdym stawie, a para z dużego stawu miała pisklę właśnie odmiany immutabilis. Odmianę można poznać po białym puchu. Zwykle puch jest szarobrązowy. Słowo immutabilis oznacza „niezmienny”, bo ta odmiana nie zmienia koloru, od wyklucia z jaja jest biała.

Z nowych gatunków usłyszałem cierniówkę i trzcinniczka. Cierniówka (Curruca communis) to czwarta pokrzewka na mojej liście rocznej 2019, po kapturce, piegży i gajówce. Kapturka i gajówka z resztą były też tego dnia w Parku Reagana. Do szczęcia brakuje mi tylko jarzębatki. Trzcinniczek (Acrocephalus scirpaceus) to drugi gatunek z rodzaju Acrocephalus, który słyszałem w tym roku. Pierwszy był trzciniak. Spodziewam się jeszcze łozówki i rokitniczki. Dzięki tym dwóm gatunkom moja lista roczna osiągnęła poziom 113 gatunków.

A teraz odczytane obrączki. Pierwszy był łabędź niemy, duży samiec na małym stawie. Odczytałem jego metalową obrączką, kiedy pływał. Musiałem zrobić czytelne zdjęcie blachy pod wodą. To ptak zaobrączkowany w maju 2017 w tym samym parku przez Agnieszkę Labuddę.

Kolejne obrączki to krzyżówki. Najpierw samica z żółtym plastikiem pływająca z nieobrączkowanym samcem na strumieniu między stawem a lasem. Znów trzeba było robić zdjęcie obrączki w wodzie. Kolejny był samiec z blachą grzecznie pozujący nad stawem obok leżącej spokojnie partnerki.

Na koniec odczytałem metalową obrączkę na sroce. Obrączką najmniejsza, więc odczyt był najtrudniejszy. Sprawę komplikował też fakt, że tylny palec ptaka wszedł pod obrączkę. Sroka nie mogła swobodnie stawać na lewej, zaobrączkowanej nodze, więc chowała ją w pióra na brzuchu. Z Polringu dowiedziałem się, że ptak był zaobrączkowany w maju 2017 w tym samym parku przez Michała Redlisiaka i Pawła Ziółkowskiego. Panowie założyli metalową i plastikową obrączkę, ale plastik ostatni raz był czytany w marcu 2019, a dziś nie ma po nim śladu.

Jastrząb

Uroczystość św. Stanisława

jastrząb z sierpnia 2016

Dźwięki, które słyszałem w poprzednich dniach – głos przypominający jednocześnie kawkę i dzięcioła – to był jastrząb. Dziś widziałem co najmniej jednego ptaka w okolicy gniazda. Zdjęcia zrobić nie zdążyłem, ale jastrząb (lub jastrzębica) siadał na konarach drzew i przelatywał z jednego na drugi, oddalony o kilkanaście metrów. Nie widziałem więcej niż jednego osobnika jednocześnie, ale mogła być to para jastrzębi.

Poza tym słyszałem w lesie: kosa, piecuszka, ziębę, świstunkę leśną, strzyżyka i pełzacza ogrodowego. A już bliżej budynków: kapturkę, pierwiosnka i pleszkę. Gdzieś tam się kręcą: sójka, sroka, grzywacze.