Wrona siwa

Sobotę w większości spędziłem w gdańskim Nowym Porcie, nie oglądając się specjalnie za ptakami. Z okna Domu na Skraju zrobiłem zdjęcie jednej z kilku wron siwych żerujących na ulicy i dachach kamienic. Przy tej okazji chcę wrócić do pomysłu weryfikacji, czy najpopularniejsze przewodniki do oznaczania ptaków rzeczywiście się sprawdzają.

Moje wątpliwości dotyczą tego, że wiele wskazanych w książkach cech jest dla mnie mało przydatna. Dzielę podane cechy na 3 kategorie:

  1. cechy abstrakcyjne, np. gatunek ma dostojny lot, albo miły wyraz twarzy,
  2. cechy porównujące, np. ma grubszy dziób, albo bardziej wysklepione czoło niż inny wskazany gatunek,
  3. cechy diagnostyczne, np. gatunek ma białą brew ciągnącą się od nasady dzioba do ciemienia, którego nie mają podobne gatunki.

Uważam, że cechy kategorii 1 i 2 mogą pomóc nakierować się na prawidłowe oznaczenie, ale podstawą do identyfikacji gatunku nie są. Dopiero cechy kategorii 3 dają pewne oznaczenie.

Przez najpopularniejsze przewodniki rozumiem Collinsa i Jonssona. Zaczynam od prostego gatunku – wrona siwa, Corvus cornix. Collins pisze: tułów brudno jasnoszary, zaś skrzydła, ogon, głowa i potargany śliniak na piersi czarne. Jonssona pominę, bo opisuje on wronę i czarnowrona jako jeden gatunek.

Gdyby się na tym zatrzymać, to oznaczenie jest oczywiste. Schody się zaczynają, jeśli chcemy odróżnić wronę siwą od wrony orientalnej Corvus splendens. Jonsson nie podaje dla takiego odróżnienia cech diagnostycznych. Collins pisze, że u wrony orientalnej czerń na głowie kończy się tuż za okiem, choć nie podaje, gdzie sięga czerń u wrony siwej. Poza tym kolor wrony orientalnej jest opisany jako ciemnoszary lub umiarkowanie szary. No cóż, przyjmuję, że ja widziałem wronę siwą, bo czerń sięga za oko dalej niż przed okiem, a kolor szary jest raczej jasny.

Wrona z obrączką

To był spontaniczny, wieczorny spacer w środku tygodnia. Lody, mijamy najdłuższy falowiec świata i jesteśmy w Parku Reagana.

Zdecydowałem się obejrzeć chodzące po trawniku stado kilkudziesięciu wron siwych (Corvus cornix) i nie musiałem szukać długo. Była wśród nich jedna z obrączką. Mimo że było już dość ciemno, po 20:00, zrobiłem kilka zdjęć z widocznym numerem obrączki.

Oczywiście ptak jest lokalny, zaobrączkowany w Parku Reagana w czerwcu zeszłego roku jako osobnik po 3 kalendarzowym roku życia przez zespół w składzie Michał Redlisiak, Paweł Ziółkowski i Helena Trzeciak. A więc dziś ma co najmniej 5 lat. Był czytany 6 razy przed moim odczytem, najdalej w Jelitkowie na plaży, a więc niewiele ponad 1 km od miejsca zaobrączkowania.