Art of Freedom

O tym, że słucham tego audiobooka wspominałem przy okazji wspinaczkowego filmu Dawn Wall. Takie książki i filmy można oglądać zamiast motywacyjnych przemów coachów.

Pan Kurtyka stara się być świadomym tego, co i dlaczego robi. Takiego podejścia mu zazdroszczę, choć nie zawsze zgadzam się z jego przemyśleniami.

Krytykował na przykład plan Jerzego Kukuczki, żeby zdobyć wszystkie 14 ośmiotysięczników. Jest to dla niego przejaw konsumpcjonizmu, co mi kojarzy się z twitchingem w dziedzinie ptasiarskiej. Sam kilka razy twitchowałem, ale jazda po kraju za rzadkościami nie jest dla mnie – za mało w niej kontaktu z naturą, a za dużo wyścigu i po prostu spędzania czasu za kierownicą samochodu. Ale jeśli ktoś to lubi, to nie krytykuję, życzę szerokości i dobrych ujęć – byleby nie niepokoić niepotrzebnie ptaków.

Kurtyka szuka piękna gór, ścian skalnych i kolekcjonuje doznania. Nadal jest to jakaś forma konsumpcji – kolekcja szczytów jest zastąpiona kolekcją doznań. Ale jest to kolekcja szlachetniejsza.

Chciał przekraczać siebie, walczyć ze swoim ego i instynktem samozachowawczym. Ale czy sprzątanie łazienki i zmywanie naczyń nie jest walką ze swoim ego? Na pewno jest bardziej pospolite niż Himalaje, ale może nie ważne gdzie przekraczasz to całe ego, ale z kim, albo dla kogo.

A recenzje książki można poczytać na blogach Obserwatorium podróży i Przeczytana.com.

The Dawn Wall

Słucham właśnie audiobooka z biografią Wojciecha Kurtyki i będąc w klimatach wspinaczkowych, obejrzałem dokument The Dawn Wall. W Kalifornii, w masywie Sierra Nevada jest dolina i park narodowy Yosemite ze słynną w pewnych kręgach, wystającą na kilometr z ziemi, skałą El Capitan. Pierwszą ścianą tej skały oświetlaną wschodzącym słońcem jest Dawn Wall, ściana uważana za niemożliwą do wspinaczki, bo jest pionowym granitem niemal bez rys. Ale dwóch panów postanowiło się nią wspiąć i o tym jest film.

Determinacja. O tym też jest ten film. O tym, co motywuje ludzi i gdzie jest granica między twórczą pasją a niezdrową obsesją – a może o tym, że jej nie ma. Zwykle nie lubię dokumentów z gadającymi głowami, ale ten ma swoją historię i akcję.